Hej.
Dalej bez jako-takiego humoru.
I jeszcze dochodzą problemy z rodzicami, nauka...
Tamten post... Wiem, krótki.
Chyba dalej nie jestem w stanie o tym myślec... Ale Wam napiszę, pewnie niektórzy są ciekawi.
Ok. To tak:
Dostałam sms:
N: "O której kończysz szkołę dziadu ?"
Ja: "14:30 mam autobus"
N: "A przyjdziesz ?"
Ja: "Gdzie?"
N: "No a gdzie ? Lol"
Ja: "No gdzie?"
N: "Do d*py k*rwa"
Ja: "Ej no o co ci chodzi?!"
Ja: "Ej dobra, jak chcesz w końcu pogadać to przyjdź. SAMA. Ja jestem w domu"
N: "sama se przyjdź"
Ja: "Ty chciałaś się spotkać"
I to była nasza rozmowa.
Potem idę sobie do biblioteki, ktoś mnie mija rowerem i "Oo, cześć Elka!". Patrzę a to one.
Już wyjaśniam o co chodzi. Gdybym przyszła zgodnie z 'zaproszeniem' z smsa to ZNOWU musiałabym spędzać czas z nimi dwiema.
Potem wróciłam do domu i napisałam do niej:
NIE ODZYWAJ SIĘ DO MNIE. CHYBA ŻE BĘDZIESZ CHCIAŁA POGADAĆ O "SPRAWIE, Z KTÓRĄ MAM PROBLEM". Ja nie robię problemów, sama je stwarzasz. A to dzisiaj to była kropla, która przepełniła czarę. Jeśli ci naprawdę zależy to w końcu będziesz chciała ze mną gadać Ale od razu mówię, że tylko ten temat. NIE POZWOLĘ, ŻEBYŚCIE SIĘ ZE MNIE NABIJAŁY.
I taki był koniec w zasadzie... Wczoraj do mnie dzwoniła, jakieś kretyńskie żarty typu "Kusz potrzebuje psychologa" -.- (Kusz to kolega) Tym bardziej kretyńskie, że pili coś. Ja się do niej nie odzywam... Zawiodła mnie totalnie..., ale niemniej... Brakuje mi tego... Była mi najbliższą osobą. Ale myślę, że podjęłam dobrą decyzję. Jak jej się znudzi słuchanie o Bieberze 24/7 to może zmądrzeje. +KTOŚ mi zmienił hasło na tt -.- To już całkiem kretyńskie.
_______________________________________________________________
Wiem, że możesz to czytać Natala. K*rwa nie interesuje mnie, że się przyjaźnisz z Sarą, takich numerów się NIE ROBI! Podobno byłam "koleżanką, którą najbardziej lubiłaś" to chociaż to uszanuj. O dotrzymywaniu obietnic z twojej strony nie wspomnę. Zachowujesz się jak egoistka. W d*pie masz innych. Ja nie dam sobą pomiatać.
I jak nie chcesz gadać to wypiepszaj z mojego życia. _______________________________________________________________Przepraszam blogowiczów za przeklinanie, to się więcej nie powtórzy. Po prostu to jedyny sposób, żeby do niej dotrzeć.
Dobranoc. Dziękuję, że tu zaglądacie. Czasem tylko to jedno poprawia mi humor :|
O.O mówił Ci ktoś, że jesteś psychiczna ?! Po co piszesz o tym z kim ci coś nie wyszło? To chyba nie jest powód do 'chwalenia się tym' ... o.o
OdpowiedzUsuńTo jest PAMIĘTNIK. Piszę tu, co mi leży na sercu. Chwalę się? Obcym ludziom? Niee.
UsuńDzięki, że zaglądasz i za komentarz ;* <3