piątek, 18 lipca 2014

Wakacje... i chwilę wcześniej :)


Cóż, długo oczekiwane wakacje... Pierwsza technikum skończona ze średnią 4,3, nowe wakacyjne znajomości...

No i jak to wszyscy powszechnie nazywają: "romas". Skończył się po miesiącu. Nie dogadywaliśmy się, strasznie nalegał na niektóre rzeczy, denerwował mnie i zakończyliśmy to. W sumie za szybko się zaczęło (po tygodniu znajomości). Podobało mi się to, jak mnie traktuje i jak do mnie mówi. Przez pierwsze 2 tygodnie związku. Potem było gorzej...

Teraz jestem na wakacjach z rodzinką. I to chyba moje ostatnie wakacje z nimi. Denerwuje mnie to, że JA muszę wszystko robić wokół psa. Wziąśc psa, iśc dać psu jeść, pobawić się z nim, wyjść z nim. Tylko pies, pies i pies. A moja siostra tylko dzisiaj już dwa razy przegięła. Nie idę z nią na gokarty nawet jutro, niech spada. -.-  



Była u mnie Ola na kilka dni... Tak słodko się tuliłyśmy wieczorami haha ^^ to było najlepsze! A jak ja ryczałam jak miała jechać... Omg, aż wstyd. A ona się śmiała ze mnie, tuliła mnie i się śmiała :D Kto by pomyślał, że dziewczyna poznana przez internet może być jak siostra? <3

Moje ulubione zdjęcie *o* (Olcia przesyła całuski!)




A ja przesyłam całuski i pozdrowionka ze słonecznego, cieplutkiego Mrzeżyna!











2 komentarze:

  1. Ahh romanse, no ale kiedy tego próbować jeśli nie teraz? trzeba żyć dalej, więc wypoczywaj na wakacjach ! :3 a ja zapraszam Cię do siebie na http://drowninmyeyes.blogspot.com/ i obserwuje Cie :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo no znam to, że traktuje się kogoś jak brata/siostrę:) Pożegnania najgorsze ;( A tym chłopakiem nie ma co się kochana przejmować, niech wie, że stracił skarb:) Miłych wakacji;) A i super zdjęcie:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń