Hejkaa!
Przypomniało mi się dzisiaj o tym blogu...
Cóż, dużo Was nie ominęło, byłam w górach u rodziny tydzień, w połowie sierpnia wróciłam...
Cóż, dużo Was nie ominęło, byłam w górach u rodziny tydzień, w połowie sierpnia wróciłam...
A we wtorek po powrocie (w poniedziałek wróciłam) pojechałam na taki a la obóz językowy, na który zostałam zaproszona przez korepetytora z angielskiego...
Powiem wam, że jechałam z mieszanymi uczuciami, bo miała być młodzież z Danii tak do końca nie wiedziałam co to za ludzie...
Powiem wam, że jechałam z mieszanymi uczuciami, bo miała być młodzież z Danii tak do końca nie wiedziałam co to za ludzie...
Ale potem jak ich poznałam (haha, najśmieszniejsze jest to, że ostatniego dnia!) okazało się, że są niesamowici... Doznałam u tej młodzieży (nie tylko Duńczyków) tyle ciepła i przyjaźni... Byli tacy otwarci... Czułam się tam lepiej jak w domu i chodź to były tylko 3 dni, zapamiętam je na zawsze <3.
Hahah, i mam nową mamę :D
Justyna (żona pana Grzegorza, tego korepetytora) powiedziała, że jestem jej córeczką :') Awww, słodziutkie! ;*
Możecie zobaczyć zdjęcia (na razie tylko kilka) na jej blogu (nie żeby jakaś reklama, ale zajrzyjcie na post "English Camp"), niedługo powinno ich być więcej...
1000twarzy.blogspot.com
Jak będzie film (a obiecali, że będzie ;p) to opublikuję link :)
Love Ya, i sorrka, że się ociągam z postami :> Nigdy jakoś nie mam czasu, albo nie pamiętam.... Pracuję nad tym :)
P.S. Byłąm dzisiaj na dożynkach... Szkoda gadać, to co zwykle..., ale o tym może w kolejnym poście :)
Hahah, i mam nową mamę :D
Justyna (żona pana Grzegorza, tego korepetytora) powiedziała, że jestem jej córeczką :') Awww, słodziutkie! ;*
Możecie zobaczyć zdjęcia (na razie tylko kilka) na jej blogu (nie żeby jakaś reklama, ale zajrzyjcie na post "English Camp"), niedługo powinno ich być więcej...
1000twarzy.blogspot.com
Jak będzie film (a obiecali, że będzie ;p) to opublikuję link :)
Love Ya, i sorrka, że się ociągam z postami :> Nigdy jakoś nie mam czasu, albo nie pamiętam.... Pracuję nad tym :)
P.S. Byłąm dzisiaj na dożynkach... Szkoda gadać, to co zwykle..., ale o tym może w kolejnym poście :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz