Hejkaa :) To kolejny raz ja.
Tym razem będzie o balu gimnazjalisty, ja, jako absolwentka PG Jerzmanowa, oczywiście na nim byłam.
A ile nerwów było przed polonezem! Hahhaha, ale po kolei :)
Od 13 do 15 miałam fryzjera, potem jakąś godzinę makijaż, wciskanie się w sukienkę, buty... Gdzieś koło 16: 35 byłam pod salą (bal był na 17:00).
Potem dwie próby poloneza, i dwie nie udane z powodu problemów technicznych... Na szczęście 'prawdziwy' polonez się udał, tylko za wolno szliśmy, bo muzyki brakło, ale i tak nikt się nie zorientował. :D
Hhahaha wszystko skończyło się koło 23, ale ja poszłam o 22, bo przyszli po mnie rodzice już nie chciałam żeby stali z komarami na dworze ;) ...
A tu macie kilka fotek robionych moim telefonem (byli fotografowie- aż 3- ale jeszcze do mnie nie dotarły te zdjęcia...) :)
(ja, Natala, Marta- DIRECTIONERS)
kumpel Kary :p hhahaha szkoda, że ma dziewczynę :D
Tu z moją byłą przyjaciółką, o której była mowa w poprzednim wpisie, aww, długo będę pamiętała ten przytulany... *_* Było zupełnie tak jak kiedyś...
<3




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz