Miałam wczoraj dodać post, ale nie mogłam się połączyć z internetem, coś mam z kablem...
Środa: Fajne popołudnie z Łapaczem Snów :p
Czwartek: tak szczerze to nie pamiętam :p
Piątek (dzisiaj): Mieliśmy fajną sytuację w klasie. Koleżanka na zajęciach zaczepiła sobie długopis o wargę. Po chwili pani do niej, "Co ty robisz?" a ona "Złożyłam sobie długopis"; pani: "A wyobrażasz sobie żebym ja tak zrobiła?" a ona powiedziała coś (bardzo spokojnie) co wszystkich zatkało: "JAK PANI WOLI, JA NIE MOGĘ WPŁYWAĆ NA TO, CO PANI ROBI".
To było śmieszne, ale zabrzmiało trochę bezczelnie... Ale zobaczyć szok w oczach nauczycielki było bezcennym przeżyciem :P
W poniedziałek wraca moja siostra z 3-tygodniowej wycieczki... Skończy się spokój :/
Teraz posty będą raczej rzadko, póki nie naprawię kabla od internetu...
(Na fotce z lewej strony jeszcze koleżanka Edyta, którą spotkałyśmy w McDonaldzie.)
A któregoś dnia rano (chyba przedwczoraj) było śliczne różowe niebo i nie mogłam nie skorzystać z okazji i nie cyknąć fotki :P
Takie tam artystyczne drzewo na tle tego nieba :))




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz