poniedziałek, 9 grudnia 2013

Długa przerwa? Nie to były wakacje.

Nie było mnie tutaj sporo czasu, nie?
Przepraszam, że nie uzupełniałam.
Dużo się wydarzyło.
Wiele rzeczy mnie przytłoczyło, zdołowało i zablokowało mózg. Nie byłam w stanie nikomu powiedzieć o tym co się zdarzyło... Ale nie chcę o tym tutaj pisać. Nie teraz.
Każde moje konto, jakie mam w internecie jest kontrolowane przez dwie osoby. Domyślcie się o kogo chodzi (nie rodzice). Twitter, facebook, ask, pewnie tumblr i instagram też.
Nauczyłam się z tym żyć. Sprawa trochę ucichła, ale ja wciąż nie mogę sobie pozwolić na pełną swobodę w pisaniu np. na twitterze, bo zaraz lecą screeny i na fejsbusia. A jak mi koleżanka coś pokazała ostatnio...

Dobra, koniec o tym temacie.
Opowiem wam za to "przygodę" z wycieczki w Niemczech. Byłam tam między 21-29 listopada na obozie językowym (takie słówka podstawowe, uczyliśmy się godzin, przedstawiania się, owoców, warzyw...). Poznaliśmy Węgrów (ale nasza pierwsza noc to była ich ostatnia- oczywiście imprezę zrobili, polaków zaprosili -> 4 18-letnie dziewczyny, z klas wyżej).
Opowiem wam o jak do tej pory najgorszej nocy mojego życia.
Skopiuję wiadomość, którą pisałam do koleżanki, bo nie chce mi się tego pisać ;)
Także jak będą błędy (jakiekolwiek- interpunkcyjne, ortograficzne, literówki) to bardzo przepraszam :)
+PRZEPRASZAM ZA WSZYSTKIE PRZEKLEŃSTWA xD
To tak: na ten obóz jechaliśmy 2 grupami- 4 dziewczyny z 3 klasy i 6 z logistyka, czyli mojej. Taka Daria się zakumplowała z tymi starszymi i do nich chodziła, taka Simona w tamtej grupie byłą normalnie człowiek-imprezka i Dari się tam spodobało, do nas do pokoju przychodziła spac i się kąpac tylko. Jednego razu polacy sobie imprezę zrobili (przyjechało 2 chłopaków z Białegostoku na praktyki i byli pełnoletni to kupili piwo, szampana i wódkę) i tej nocy Daria wzięłą materac i spała u dziewczyn. Na drugi dzień do nas przyszła się wykąpac, potem do niech poszłą, potem przyszłą i powiedziałą że zaraz wróci. Ona wyszłą a taka Monika i Marlena zastawiły drzwi walizkami. Ja takie WTF co one robią, przecież Daria poszła... Okazało się, że im nie po nosie, że Daria tam chodzi i ją wyrzuciły. Jak nas nie było to Daria wzięła wszystkie rzeczy i się wyprowadziła do dziewczyn.
I one się nie odzywały do nas, nasze dziewczyny je obgadywały, gosz, co ja tam na ich temat słyszałam... Ta się maluje jak dziwka, jakby dawała dupy, ta sie zachowuje jakby cały czas brałą...


























Potem się przeprowadziliśmy do innego miasta i ostatnie 3 dni spędziliśmy w Eisenach. Jak moja wychowawczyni się pytałą czemu z Darią nie gadamy to Marlena jakąś gadkę zarzuciłą, że ona się nie da tak traktowac ii takie tam... To tak żałośnie zabrzmiało...
W czwartek, dzień przed wyjazdem, nasza pani musiała odeskortowac te starsze dziewczyny na praktyki, bo one zostały w niemczecvh do 20 grudnia. No i Daria przyszłą do pokoju pani spac (mieszkaliśmy w dwóch oddzielnych budynkach z tamtymi dziewczynami)














i jak naszej pani nie było to zaplanowali nam, że z córką takiej Ramony- organizatorki będziemy ciastka robiły. To piekłyśmy ciastka a jak dziewczyny (całą 4) poszła do toalety to ja do darii że to nie był mój pomysł, że przepraszam i takie tam... Powiedziałą że ok i już normalnie się odzywałyśmy
dziewczyny przyszły, takie zdezo. że ja z Darią gadam, już były pierwsze krzywe spojrzenia pod moim adresem, ale to nic
po kolacji wróciłyśmy do naszego budynku i ja poszłam do Darii, żeby tam sama nie siedziała.
potem ona się poszła kąpac to ja poszłąm do dziewczyn
a Marlena do mnie jakiś tekst. Ja jej odpyskowałąm



















a ona "no sorry Elka ale to wszystko przez twoje zachowanie"
ja do niej "JAKIE ZACHOWANIE O CO CI CHODZI?!"
ona dalej o tym zachowaniem, a ja do niej że sama sobie robi problem
i się zamknęła









potem poszłąm do darii, siedziałam tam do późna (wykreślanki robiłyśmy xD) a jak potem poszłąm do pokoju, pościeliłąm łóżko to chciałam spac
a one spac nie mogły. szczególnie dwie z nich (Marlena i Monika)
zamieniły się z Angelą (ona spała na dole, Ang poszła na Moniki łóżko a Mośka przyszła pode mnie- piętrowe łóżka- i spała z Marleną)
i ruchały tym łóżkiem
ale myślę "chuj, wytrzymam"
potem jedne podteksty
potem zaczęły darię perfidnie obgadywac, aż mi łzy pociekły, jakie one są okrutne
potem poszły podteksty pod moim adresem, zabrały mi kołdrę, poduszkę...






















Rozpłakałąm się na dobre (nikt nie widział, nikt nie słyszał), szlochałam sobie w poduszkę a w którymś momencie nie wytrzymałam i wybiegłam do drugiego pokoju (tam nikt nie spał, choc były 2 łóżka, bo grzejnik był na 5 a strasznie zimno było- trzymałyśmy tam walizki tylko) i ubrałam sweter z walizki i grube skarpety, wzięłam jakiś koc, co tam leżał (od kompletu pościeli- każdy miał swój), popłakałam i usnęłam
w ciemnym zimnym pokoju...
poszłabym do darii, ale ona już spała dawno, bo to po 23 było...















rano tylko Angela (jej też przeszkadzało, że one się tak zachowują, ją też przezywały...) się rano zapytała gdzie spałam dziś w nocy






bo jak uciekałam z tego pokoju, jak schodziłam to albo wtedy zauważyła że płaczę, albo jak wróciła po telefon (żeby i jego mi nie schowały) albo jak przyszłą sie zapytac zobaczyłą tonę chusteczek na łóżku

ale one widzą, że się odsunęłam, bo ja do tej pory na przywitanie i pożegnanie się całowałyśmy w policzek tak teraz rzadko cześc na pożegnaie im powiem.
do Sandry się odzywam tylko żeby nie wzbudzac podejrzeń (siedzę z nią na wielu przedmiotach) Monika to najmniejsze MINIMUM, a z Angeliką normalnie. Do Marleny się chyba tylko raz odezwałam
ale już raz w życiu to przerabiałam, teraz sobie też poradzę



















Haha, jakie fajne dymki :D ^.^
I nie wiem czemu ostatnia część tekstu wyszła inną czcionką... 0.0
Ale sens znacie, błędów nie będę poprawiać, sorka, za literówki :)

Jak napisałam, TRZYMAM SIĘ  :)

A teraz coś śmiesznego, związanego z Czechami :D
(też skopiowane z fejsa)
jednego wieczoru oglądałam z Hożim (ksywka czeska- Martin) i Krecikiem (też ksywka, ale ją my wymyśliłyśmy- Pavel) film "Chłopiec w pasiakach" po czesku i ja sobie kisiel zrobiłam. Taki gęsty wyszedł, że oni się pytali co to jest. Ja mówię że kisiel. a oni czy mogą spróbowac. ja że tak. Tak się podniecali tym, że aż im cały dałam...
Hożi stwierdził, że wygląda jak zielona sperma (jabłkowy kisiel był)
jak Hożi jadł to Paweł takie odgłosy "O BEJBE, JEAH O BEJBEEE..."
Ja myślałam że mu przyjebię, kurwami rzucałam itd
hahahha zgadnij jaki jest ich ulubiony zwrot po polsku?
"CHUJ CI W DUPĘ" hahahahaha Wyobraź sobie: *obiad*, oni stolik obok, my wchodzimy do stołówki a Hożi Ahoj (po czesku cześc) i "Chuj ci w dupę" na głos hahahha a my takie głośne "CŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚ!!!" hahahahaha
raz nas pani przyłapała jak ich uczymy polskiej łaciny i epitetów... haha
śmiałą się tylko powiedziała "Ja tu wszystko słyszę!"
































Tak mniej więcej ;)
A z naszych wieczorów w pokoju taką głupawkę miałyśmy, że nakręciłam łącznie aż 16 filmików... :D
Nie dodam tutaj żadnego, chociaż mnie kusi ;P

To chyba tyle...
Przygotowania do świąt (które nie za bardzo lubię...), potem sylwester... i 17 urodziny ^^ Zostało 28 dni <3

Ale długi wyszedł ten post 0.0
No ale nie było mnie tu kilka miesięcy :)
Widziałam, że ktoś tu jednak zaglądał... Dziękuję za cierpliwość :) I za te 2000 wejśc :)
Miałam uzupełniać zakładkę z tymi "mądrymi tweetami", ale już nabiłam chyba z 1000 wpisów od ostatniego "mądrego" podanego dalej, więc nie dam rady tego uzupełnić... Ale polecam twittera :) Dobry pamiętnik. Niektórzy piszą nawet "Idę siku" a potem "pozdro z kibelka". Hahhaha ;)

Dobra, już nie zanudzam :)

Miłego wieczoru! ;** x





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz