wtorek, 15 października 2013

Wtorek- beka, bo konkurs papieski :D

Hejoo :p Nie pisałam wczoraj, bo nie było o czym, cały dzień nauki + oglądanie "Wiecznego studenta 2" :D Pokochałam ten film xD

No właśnie konkurs papieski...
Hahah, poszłam zupełnie nieprzygotowana a miałam koło 25 punktów na 34 :D JEST MOC :D W sumie wszystkie pytania były te, co w "pomocach naukowych", które dostaliśmy, więc wiedziałam większość...

Dzisiaj mam randkę z chemią... Tsa, chemia leży obok a ja na fb... :D E tam, umiem :)

Miałam 2 sytuacje, które mnie wkurzyły...
1. Rano przyjechałam do szkoły i siadłam na ławce uczyłam się biologii. Przyszła Paulina, która zdawała sprawdzian z przedsiębiorstwa. Wszyscy się pytają co dostała a ona, że dwie 4 (sprawdzian na 2 oceny). Ja takie "COOO?!", bo z jednego nawet piątki były a z drugiego to wszyscy pały mieli... A ona se poszła i na 4 napisała. A dlaczego? Ha, bo jej wcześniej napisałam na fb co było. I nawet nie podziękowała, tylko powiedziała, że ja jej powiedziałam ogólnie, co było. A starałam się jak najdokładniej opisać zagadnienia!
Jak się czepiłam przy wszystkich, że dostała 4, bo jej powiedziałam co było to się na mnie rzucili, że "dobra Elka nie ważne. Ważne, że ma tą 4!". No dla mnie ważne, bo to nie fair, mogłam jej nic nie mówić. -.-

2. Były zapisy na jakiś staż, związany z pracą logistyka i chciałam się zapisać. I to było tak, że przyszłam zdezorientowana a Karolina zapisywała jakieś nazwiska na kartce... To się pytam o co chodzi. A oni mówią, że jakiś staż. To ja do Pauliny "Ej zapiszcie mnie też". Może nie słyszała no to powtórzyłam i ona powiedziała "Okej". Stałam tak 2 minuty, aż skończą zapisywać tych, co się zgłosili wcześniej. No i zostało jedno miejsce i Karolina "Kto chce jeszcze na ten staż?" a ja, że ja chcę. To Paulina się rozejrzała i (akurat Ola szła w naszą stronę) to ona "PISZ OLKĘ, PISZ OLKĘ!" A dopiero potem się jej zapytali, czy chce. Miałam ochotę czymś rzucić, coś rozwalić, zwyzywać... Ale się powstrzymałam i nie odzywałam się do niej do końca dnia. A z resztą i tak miała mnie w d*pie, bo była z elitą... -.-
_________________________________________
Na religii mieliśmy o wierze... A koleżanka (Oluś! ;*) mi wysłała takie coś:

"WIARA JEST GWARANCJĄ TEGO, CZEGO SIĘ SPODZIEWAMY I DOWODEM RZECZYWISTOŚCI NIEWIDZIALNEJ" (Hb 11,1)

Jak najbardziej jestem na 'TAK' :))
______________________
Wszystko na dziś. Dobranoc ;*
Dziękuję za taką liczbę wyświetleń <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz