Siemkaa :)
Cóż, chyba się pozbierałam po tym wczorajszym... Chociaż ta sprawa będzie mnie męczyć jeszcze przez jakiś czas. :/
Powiem jedno: kłótnia z Natalą. Ostatni post był do niej.
"Za każdym razem więcej tych słów, przez które cierpię.
Za każdym razem głębiej a wciąż wracam po więcej"...
Kiedyś mnie denerwowały te słowa, ale jednak się przydają w życiu ;)
__________________________________________________________
A tak ogólnie to zakupy. Dzisiaj, może jutro też...
Eh, za wiele nie kupiłam, dwie pary spodenek i dwie koszulki. A moja mam twierdzi, że to i tak dużo... -.-'
Pogodziłaś się z nią już? Czy nadal trwacie w "separacji"?
OdpowiedzUsuńNo... pogodziłyśmy się, ale uzgodniłam z nią, że coś zrobi, ale do tej pory nie zrobiła... Więc wciąż czekam...
Usuń